6 typowych błędów podczas publikowania na Facebooku i jak je wyeliminować

Wydawałoby się, co może być trudne w zamieszczaniu postów na Facebooku? Uważa się, że każdy uczeń poradzi sobie z tym zadaniem. Ale jedną rzeczą jest umieszczanie postów na stronie osobistej, a druga na stronie korporacyjnej.

Niestety wielu użytkowników Facebooka popełnia wiele błędów podczas publikowania treści na swoich publicznych stronach, czasami nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Wydaje im się, że takie „drobiazgi”, jak dodatkowy link lub fraza, nie przyniosą pogody. Jak to zrobić!

W tym artykule przyjrzymy się 6 typowym błędom, które mogą zepsuć nawet najbardziej niezwykłe posty na Facebooku. Uważnie przestudiuj te przypadki, jeśli nie chcesz, aby czas i wysiłek, jaki poświęcasz na promowanie swojej firmy w popularnej sieci społecznościowej, poszedł pod nogi.

Błąd numer 1: za dużo tekstu

Nie zapominaj, że Facebook to sieć społecznościowa, a nie blog. A to oznacza, że ​​twoje posty powinny być niezwykle zwięzłe. Ich celem jest zachęcenie czytelników do jednej z następujących rzeczy: wstawianie, udostępnianie, komentowanie lub podążanie za linkiem. Jeśli twoi subskrybenci zobaczą przed sobą ogromny arkusz tekstu, najprawdopodobniej po prostu przewiną go w dół, nawet nie patrząc.

Ogranicz swoje posty na Facebooku. Idealnie, ich długość nie powinna przekraczać 140-200 znaków.

Przestrzegając tej zasady, dowiesz się, jak wyrazić swoje pomysły w sposób jasny i zwięzły i uczynić je bardziej dostępnymi dla subskrybentów. Rozważmy na przykład następujący post, w którym psycholog reklamuje swój nadchodzący wykład:

Jak widać, autor postu stara się dopasować wiele informacji w jednym poście. Na początku wskazuje datę, godzinę i tytuł wykładu. Następnie zaczyna mówić o istocie manipulacji i mówi o korzyściach płynących z wykładów i szkoleń. A na samym końcu odnosi się do innych szkoleń.

Jeśli Twój post okazał się równie duży, lepiej jest podzielić go na kilka części i opublikować w ciągu dnia. W naszym przypadku mogą wyglądać tak:

  • Pierwszy post
  • Drugi post
  • Trzeci post
  • Czwarty post

Numer błędu 2: kilka linków w jednym poście

Każdy post opublikowany na Facebooku powinien zawierać tylko jedno wezwanie do działania, a następnie link. Jeśli jest ich kilka, czytelnicy będą zdezorientowani i nie będą w stanie przyswoić ważnych informacji. To z kolei zmniejszy liczbę kliknięć linków.

Traktuj każdy post na Facebooku jako reklamę online. Powinien on krótko zgłosić jedną cenną ofertę, czy to zdjęcie, wideo, e-book lub informacje o produkcie, i zachęcić czytelników do podjęcia określonych działań.

Przykład, który przyjrzymy się dalej, zawiera aż 4 linki:

Autor postu wymaga od czytelników zbyt wiele: obejrzyj film, zarejestruj się na kursy, przestudiuj dodatkowe informacje. O wiele lepiej byłoby podzielić ten post na kilka części (jak w poprzednim akapicie).

Pierwsza część mogłaby zawierać link do filmu, aby czytelnicy zrozumieli, czym jest system Roberta Kiyosaki. W drugiej części byłoby możliwe opublikowanie linku do strony rejestracji, która z kolei zawierałaby linki do dodatkowych informacji („Pomoc rejestracyjna” i „Jak zarejestrować portfel Yandex”).

Błąd nr 3: jawna reklama produktów i usług w poście

Ten błąd jest zwykle popełniany przez biznesmenów, którzy stosunkowo niedawno zarejestrowali swoje firmy na Facebooku. Uważają tę sieć społecznościową za tradycyjne narzędzie marketingowe, takie jak ulotki i reklamy prasowe, a następnie zastanawiają się, dlaczego nie uzyskują żadnych wyników.

W rzeczywistości nie ma nic złego w reklamowaniu twoich produktów i usług za pośrednictwem postów na Facebooku. Jednak musisz wykazać się odrobiną kreatywności. Twoje posty nie tylko chwalą Twoją firmę, ale także dostarczają wartości czytelnikom w formie premii lub przydatnych informacji.

Przyjrzyjmy się dwóm różnym postom na Facebooku promującym produkty i usługi. Pierwszy należy do wojskowego sklepu z ubraniami i sprzętem:

W tym przypadku widzimy tylko reklamy i nic więcej. Post zawiera tylko nazwę produktu i link do strony zamówienia. Dla czytelników nie ma śladu wartości.

Oto kolejny przykład postu „reklamowego”:

Jak widać, ten post różni się znacznie od poprzedniego. Abonentom nie oferuje się regularnych kursów pianistycznych, ale możliwość łączenia nauki i odpoczynku. Zgadzam się, znacznie przyjemniej jest doskonalić swoje umiejętności muzyczne, widząc zachwycające krajobrazy Prowansji za oknem, w oczekiwaniu na wykwintną francuską kolację, a nie w mrocznej i nudnej publiczności szkoły muzycznej, w której nie ma nawet jadalni.

Promując produkty i usługi na Facebooku, możesz również zaoferować swoim abonentom ekskluzywną ofertę. Weźmy na przykład sprzedawców internetowego sklepu odzieżowego LazyLady:

Dzięki tej ofercie subskrybenci sklepu internetowego czują się członkami uprzywilejowanej grupy: w końcu tylko oni otrzymują zniżkę. Dzięki temu będą mieli większą motywację, aby pozostać klientami tej firmy i być aktywni na swojej publicznej stronie.

Błąd 4: ignorowanie negatywnych komentarzy

Korzystając z Facebooka i innych sieci społecznościowych, zawsze powinieneś pamiętać o jednej ważnej rzeczy: Twoja praca nie ogranicza się do wysyłania postów. Musisz stale monitorować je, aby dowiedzieć się, jak są popularne, odpowiadać na komentarze czytelników i optymalizować ich późniejsze działania marketingowe.

Musisz odpowiedzieć na wszystkie komentarze subskrybentów, które zawierają wszelkie pytania, sugestie lub negatywne opinie (komentarze typu „Super post!” Lub „Całkowicie się zgadzam!” Nie wymagaj odpowiedzi). Jeśli pozostawisz takie komentarze bez uwagi, subskrybenci będą myśleć, że nie dbasz o ich opinie.

Negatywne komentarze powinny być przetwarzane w pierwszej kolejności, aby nie egzorcyzmować komentatora i innych użytkowników, którzy je zauważają. Powinieneś zawsze wysyłać swoje argumenty bezpośrednio pod komentarzem. Nie powinieneś czekać, aż zły klient opublikuje artykuł w lokalnej gazecie, który rozrywa Twoją firmę. Poniższy przykład pokazuje, co może się zdarzyć, ignorując negatywne komentarze:

Jak widać, jeden negatywny komentarz, nie przetworzony w czasie, pociąga za sobą nowe negatywne sprzężenie zwrotne, jak reakcja łańcuchowa. Możemy powiedzieć, że reputacja restauracji wskazanej na stanowisku jest nieodwracalnie uszkodzona. Klienci, którzy mieli zamiar odwiedzić to miejsce, nadal będą je omijać. Dlaczego wszystko? Ponieważ personel restauracji nie zawracał sobie głowy wyjaśnianiem sytuacji niezadowolonym gościom.

Inną sprawą jest to, że pracownicy firmy natychmiast reagują na negatywne komentarze klientów, tak jak w przypadku największej sieci restauracji w Kazachstanie, AB Restaurants:

Pracownik firmy natychmiast zareagował na skargę klienta, okazując mu szacunek. W takich sytuacjach wystarczy przeprosić osobę i wykazać chęć pomocy. Gdyby pracownik AB Restaurants tego nie zrobił, jeden negatywny komentarz spowodowałby powstanie innych, jak w poprzednim przykładzie.

Podczas przetwarzania negatywnych komentarzy należy pamiętać o następujących punktach:

  1. Nie powinieneś kłócić się z klientem. Jeśli się skarży, to jest ku temu powód. Więc przeproś i spróbuj mu pomóc. Wskazane jest udzielenie mu rabatu lub innej premii w celu zrekompensowania szkód moralnych lub materialnych.
  2. Trzymaj się nieformalnego tonu komunikacji. Jeśli twoja odpowiedź na negatywną recenzję jest napisana w stylu korporacyjnego oświadczenia lub komunikatu prasowego, klienci pomyślą, że po prostu próbujesz się ich pozbyć. Więc unikaj zbyt wielu formalnych i suchych zwrotów.
  3. Nie usuwaj negatywnych komentarzy. Oczywiście chcesz, aby Twoja firma miała nienaganną reputację, ale pozbycie się negatywnych opinii nie jest najlepszym rozwiązaniem. Spowoduje to jeszcze większe niezadowolenie klientów i nie będą oni już korzystać z Twoich usług.
  4. Negatywne komentarze nie są takie złe. W końcu, jeśli klient otrzymał negatywne doświadczenie podczas interakcji z firmą, nadal masz możliwość udoskonalenia i udowodnienia mu, że jego opinia nie jest dla ciebie obojętna. Zgadzam się, będzie znacznie gorzej, jeśli klient nie zacznie wyrażać swojego niezadowolenia, ale po prostu przestanie kupować towary lub korzystać z usług.

Błąd numer 5: proszenie o upodobania i rassharivaniyę

Nie powinieneś być obsesyjny, prosząc o upodobania i dzielenie się z subskrybentami swojej firmy. Będziesz wyglądać jak żebrak, a tym samym zrujnujesz swoją reputację. Jeśli nadal chcesz zwiększyć liczbę polubień i przyznać swoje posty, zaoferuj subskrybentom premię, aby zachęcić ich do odpowiedzi na Twoją prośbę.

Zwróć uwagę na dwa posty, które pokazują niewłaściwe i poprawne sposoby uzyskiwania upodobań i udostępniania. W pierwszym przypadku oczywiste jest, że autor postu po prostu błaga o upodobania:

Dlaczego czytelnicy powinni lubić ten post? Ze względu na fakt, że wydarzenie będzie „banalne”? To nie jest wystarczająco silny argument. Ponadto subskrybenci mogą wyświetlać to żądanie jako wezwanie do „spamowania” swoich znajomych.

A oto przykład bardziej udanego postu z prośbą o umieszczenie Like:

W tym przypadku nic nie jest nałożone na abonentów. Decydują, czy chcą, czy nie. Czytelnicy otrzymują premię za promocję posta, a jeśli chcą ją otrzymać, naturalnie klikną przycisk „Lubię to”.

Zapytaj swoich zwolenników o upodobania i udziały tylko wtedy, gdy jesteś gotów zaoferować im coś w zamian.

Musisz podać im ważny powód, aby kliknęli przycisk Lubię to lub Udostępnij. Możesz sformułować swoje wezwanie do działania w następujący sposób:

  1. Lubię i otrzymasz 10% zniżki! Oferta jest ważna tylko dla naszych subskrybentów.
  2. Polub i uzyskaj dostęp do ekskluzywnych zdjęć i filmów z naszymi produktami!
  3. Przede wszystkim publikujemy informacje o nowych towarach na naszej stronie na Facebooku. Kliknij „Lubię to”, aby zawsze być w temacie.

Błąd numer 6: długie adresy URL

Długie linki, które umieszczasz w swoich postach, zaśmiecają twoje publikacje i nadają im nieformalny wygląd. Oto jeden przykład:

Ta abrakadabra losowych liczb i liter zajmuje dwie całe linie i wyraźnie psuje wygląd postu, prawda?

A oto kolejny przykład, który już wykorzystuje krótki link:

Jak widać, post stał się bardziej zwięzły, dokładny i czytelny. A wszystko dzięki zmniejszeniu długości łącza.

Chcesz zmniejszyć rozmiar swoich adresów URL? Możesz to łatwo zrobić za pomocą bezpłatnej usługi Bitly.com:

Jest bardzo łatwy w użyciu. Po prostu wprowadź swój adres URL w pustym polu i kliknij przycisk „Skróć”. W rezultacie otrzymasz unikalny i zgrabny adres URL, który nie będzie już denerwował Twoich subskrybentów.

Nie lekceważ małych rzeczy

Sprawdziliśmy więc główne błędy, które mogłyby zepsuć atrakcyjność Twoich postów na portalu społecznościowym Facebook. Uważaj na każdy szczegół swoich publikacji, bez względu na to, jak mało znaczące mogą się wydawać. Przecież to właśnie z takich błahych rzeczy prawdziwi i potencjalni klienci myślą o twojej firmie.

Loading...

Zostaw Swój Komentarz