Marketing treści: Chciwość nie opłaca się

To doświadczenie prawie rocznej pracy agencji MADCATS z klientami w zakresie projektów content marketingu, strategii, planów i innych matryc, z różnymi budżetami i systemami płatności. Nie będziemy się chwalić przypadkami, błędy ocalałego są bardziej interesujące.

Marketing treści jest potrzebny tylko dla zakładów helikopterów.

Oczywiście przesadzam, ale nie mogę tu kupić ani grosza.

Ugryź trochę marketingu treści, tysiąc za 15-20 reklam - nie zadziała.

Dobry marketing treści pochodzi z wewnątrz firmy.

Wykonawca przynosi inicjatywę, zdrowe, aktualne „kopnięcia” (trudno odmówić osobie, za którą płacisz za pracę) i wiedzę na temat metod CM. Treść może być wypełniona znaczeniem tylko od wewnątrz. Strategię marketingową można również podjąć tylko od wewnątrz - nikt nie pomyśli o tym za Ciebie.

A jeśli napiąłeś się znaczeniami i strategią, to CM jest dla ciebie zbyt trudny.

Oto schematy, które mogą działać bez wykonawców.

Jeśli firma może sobie pozwolić na silnego producenta treści (tj. redaktor piszący zdolny do rozwiązywania wszystkich pytań aż po wysyłkę, siew i analizę), a następnie firma będzie miała wspaniały marketing treści. Jego koszt będzie w przybliżeniu równy [dobrej moskiewskiej pensji plus wydatki dla autorów zewnętrznych, techników i projektantów]. Za miesiąc.

Jeśli firma ma guru pisania - bestia jest rzadka, ale są takie - co dziwne, firma oszczędza na CM. Tylko dlatego, że guru zazwyczaj zajmuje pozycję, w której wynagrodzenie za pracę na akord nie jest w jakiś sposób praktykowane, to znaczy pisze to zasadniczo za darmo, dla zabawy. Wszystko inne - wysyłanie, zmieszanie z uprawami itp. - można ustalić w firmie. I nadal trzeba wzrastać i zatrzymywać swojego guru.

Jeśli jesteś swoim podwładnym, masz małą firmę i przeszedłeś kilka webinariów na temat sprzedaży na Instagramie, Twój CM będzie również mały - ale może okazać się skuteczny. Tylko dlatego, że nie musisz przenosić gór, wystarczy zrobić dobry SMM i zachować ładny zegarek. I będziesz płacić głównie czas osobisty.

Jeśli jesteś zaangażowany w szkolenia, coaching i inne infobiznesywtedy nie muszę cię uczyć, to po prostu nie wiadomo, jaki rodzaj treści jest przeznaczony do marketingu i jakich treści używasz dla swoich szalonych babć [ironia].

No cóż jeśli jesteś normalną firmą z długą historią, a twój sprzedawca wciąż wysyła pocztówki do klientów na wakacje zawodowe - teraz tylko pocztą zamiast faksem - wtedy twój CM jest najprawdopodobniej podobny do tych pocztówek. Ma mądrą twarz i żyje w dziale „Wiadomości o firmie”. I to nie jest content marketing.

Ogólnie rzecz biorąc, marketing treści może być zarządzany samodzielnie lub z wykonawcą, ale zawsze jest długi i kosztowny.

Potwierdzenie hipotezy: długie i kosztowne

Nie tak dawno zadałem pytanie w grupie „Content Marketing” na Facebooku.

Kilka odpowiedzi (zachowana pisownia):

"Robię to, ale nie na dużą skalę, ale skupiając się na sektorze b2b w sprzedaży hurtowej, zyskujemy, ponieważ Analizujemy i rozmawiamy z prawie każdym klientem, śledząc ścieżkę przybycia. Działa dobrze, ale podejście dalekie jest od standardu „na autopilocie”".
"Powoli piłujemy przez dwa lata. Około 60-100 nowych stron miesięcznie. Bardzo „na biało”. Zarabianie - sprzedaż ofert naszego klienta na naszych telefonach. Ruch rośnie co miesiąc. Koszt jednego ołowiu - około 5-6 tr.".
"Treść to tylko narzędzie, które pozwala na stworzenie specjalistycznej wiedzy w biurze i przekazanie jej umysłowi Azji Środkowej, że „jeśli kopiarka jest kopiarka” ... A zysk jest taki, że otwierają się niezbędne drzwi dla działu sprzedaży. Zgodnie z moimi obliczeniami, 1-3 drzwi otwierają się w ciągu 1 roku, wszystkie koszty natychmiast się zwracają, dalsze zyski. Co „otwierają się drzwi” wraz z postępem „śnieżki”. Przynajmniej w branży".
"Izolacja termiczna, profesjonalna chemia do czyszczenia, opakowania i materiały eksploatacyjne do sprzedaży detalicznej AXO, wentylacji przemysłowej i klimatyzacji wielostrefowej ... Oczywiście nie wszystko jest gładkie :) Nie jest dziecinne i długotrwałe w oraniu :) Ale warto".

Zwróć uwagę na akcenty: „rozmawiamy z prawie każdym klientem”, „1-3 drzwi otwierają się za 1 rok”, „piłowaliśmy już od dwóch lat”.

Podejście Nischebrodsky'ego rujnuje marketing treści w katalogu głównym

Ubóstwo nie jest małym rozmiarem portfela. Jest to sposób myślenia „dlaczego jest tak drogi, co jest do zrobienia, zapłać za to!?”.

Oto dwa pozycje wyjściowe, które są gwarantowane, aby przejść do piekła.

  1. Wszyscy próbowaliśmy, nic nie działa, zróbmy więcej content marketingu.
  2. Chcę content marketingu, ale spróbujmy go zminimalizować, jeśli się uda - jestem z tobą.

Doświadczyliśmy radości komunikacji z oboma typami. Życie jest trudne, klienci, którzy już wpadli na rożki we wszystkich zakątkach, przychodzą po kolejną magiczną pigułkę, ale jednocześnie obawiają się swoich palców - ile będzie ważyć następny „zbawiciel”.

I nie jesteśmy sami. Cytuję Denisa Savelieva: „Wzięliśmy też 30 tys., A nawet mniej, ale nie od dłuższego czasu„. Najwyraźniej raz„ VelikaPlaza ”chodził po tym samym rake'u.

Patrząc w przyszłość, mogę powiedzieć: to nie są klienci na km. Ale zobaczmy szczegółowo.

Cygan z wyjściem

Mamy więc klienta wątpiącego, który wydaje się być chętny, ale nie wie, czy jest to konieczne, czy to się uda, i ogólnie, jaki jest rodzaj CM, lepiej kupić kontekst. I ogólnie był przyzwyczajony do niskich czeków za wsparcie SEO.

A nawet próbowaliśmy coś zrobić w takich warunkach. Trudno jest odrzucić prośbę do klienta lojalnego w innych obszarach. Ale to tylko bezczynny skrypt.

Przy okazji, rozmawiałem o tym w All in Top: klient, z którym przystąpiłeś do rutynowej pracy nad SEO, będzie nalegał na ten sam poziom pracy i płatności za CM. A content marketing będzie musiał zaczynać od zera, a to trochę pieniędzy.

Ale trzeba było spróbować. I próbowaliśmy.

Eksperymentalnie dowiedzieliśmy się, który czek nie szokuje zwykłego klienta - nie wielkiej korporacji ani banku - na początku. To 15 000 rubli. A szkoda stracić, a pieniądze wydają się normalne.

Co może dostarczyć wykonawca za te pieniądze? Trochę. Biorąc pod uwagę, że na początku kampanii trzeba wykonać prace przygotowawcze, środki trwałe będą cicho działać na rzecz klienta. Na wyjściu zauważy tylko kilka artykułów.

  • Musimy zagłębić się w ten temat - redaktor projektu marnuje czas, pieniądze kapią.
  • Konieczne jest wyciśnięcie większej ilości informacji od klienta - jest to przygotowanie pytań, wywiadów, znowu czas to pieniądz.
  • Konieczne jest wypełnienie zbioru słów tematycznych SEO.
  • Ktoś będzie musiał wybrać konkurentów i przeprowadzić analizę.
  • Zrób co najmniej przybliżony plan treści, wybierz witrynę do umieszczenia.
  • Zobacz, co klient ma w sieciach społecznościowych, może być konieczne rozpoczęcie od zera.

Pieniądze ściekają, podczas gdy moc wyjściowa wynosi zero.

To zajmuje tydzień, inny, jesteśmy gotowi zamówić tekst autorowi.

A tutaj - rraz! - Klient pokazuje swoje głębokie zrozumienie marketingu treści.

- Dlaczego ten artykuł nie dotyczy naszych osiągnięć?

- Więc content marketing jest taki sam ...

- A jaki jest powód do omawiania konkurentów? Gdzie jest nasza marka?

- Wyjaśniliśmy ci, że tworzymy treści, które są przydatne dla twojego konsumenta.

- Nasz produkt jest bardzo przydatny dla konsumenta! Napisz o nim.

Artykuł „och, jaki użyteczny produkt” nie zostanie za darmo wykorzystany przez żaden poważny portal. Ponadto jest to również nieciekawa praca. Bez intrygi, bez opowiadania historii, tylko USP.

Cóż, pracowaliśmy, napisaliśmy dwa całe artykuły - w ramach trzykrotnego uzgodnienia KP na 15 000. Nawet nie pachną jak reklama na pierwszy rzut oka, umieszczamy je na przyzwoitych platformach lub klient zawiesił je na blogu i ... A co? Pieniądze się skończyły, właśnie to.

I ile ruchu tam pochodziło z tych artykułów. A może były apele. Za miesiąc zobaczysz.

Teraz pytanie brzmi: ile klient powinien nam zaufać, aby zapłacić za następny miesiąc pracy? A jak usprawiedliwić wzrost budżetu teraz, jeśli mamy tylko argumenty - „cóż, pozwólcie, że zakończę to, co zaczęliśmy, po prostu przyspieszyliśmy”.

Więc ten schemat - pracujmy dla ciebie przez chwilę, a zobaczę - praktycznie nie jest opłacalny.

Albo raczej znajomość może zaczynać się od czegoś takiego - jeśli klient bardzo wyraźnie to rozumie okres początkowy, pierwsza iteracja trudnego procesu i czujemy wszystko: niszę, produkt, interakcję z klientem. Oznacza to, że klient ufa wykonawcy bardziej niż w pełni i zdaje sobie sprawę, że przekroczył próg marketingu treści. A potem będzie długo i znacznie droższe.

Wtedy OK, to łatwe wejście do długiej historii. Ale jest to kwestia wielkiego zaufania do wykonawcy i nie mniejszej chęci zrobienia CM. Czy widziałeś już wielu takich klientów?

Przez długi czas. Drogie. Nie wszyscy musimy

Hasło marketingowe treści brzmi tak.

Aby marketing treści nie stał się kolejnym rozczarowaniem - ”zrobili mi trzy artykuły, zilch ruchu, bez pobierania, marketing treści jest do bani!„- aby tak się nie stało, konieczne jest natychmiastowe zobowiązanie na długi czas i duży budżet.

Nie mniej niż trzy, a lepiej niż sześć miesięcy, nie mniej niż 60 tysięcy miesięcznie i od razu zrozumiem, że „pod klucz” nie, musisz uczestniczyć.

Będziemy musieli czytać i komentować artykuły, udzielać wywiadów, rozmawiać o naszych klientach, wybierać przypadki z naszych raportów, używać osobistych połączeń do publikowania na portalach.

Z czasem zobaczysz, jak pole informacyjne jest wypełnione treścią użyteczną dla konsumenta. Kto jest ci wdzięczny - przychodzi do ciebie i pyta „ile to jest, z guzikami z masy perłowej”.

Ale diabeł to weź! Ta treść jest bardzo trudna do wykonania!

Morze treści, które rozpryskuje się zewsząd tworzy tak głośne tło, że dostanie się w pole widzenia naszego konsumenta jest już bardzo poważnym zadaniem, a my chcemy, aby również przeczytał artykuł co najmniej w połowie, mamy tam ukryty link.

A jeśli nie jesteś Tinkoff Bank, a Ilyahov nie pisze do ciebie z zespołem, trudno powiedzieć, kto w ogóle cię przeczyta. Jest to dobre, gdy zawartość pada na poważną reputację - jest ponownie publikowana, ponieważ „patrz, magazyn Tinkoff!” lub „Och, Ilyahov to zrobił”.

Jak twoja reputacja? A twój autor?

Ale nie wszystko jest takie smutne. Widzieliśmy przykłady udanego marketingu treści i zwykłych firm, prawda jest prawdziwa. I wkrótce będziemy mogli pokazać nasze sprawy. Szczerze, nie teraz, ponieważkonieczne jest oranie nie dziecinnie i długo ”. Jesteśmy teraz zajęci tym - wdychamy to.

Podsumowanie: zdobądźmy twoje pieniądze

W dobry sposób, teraz musimy napisać, że robimy content marketing i dajemy link. Ale bądźmy szczerzy:

  1. Odbieramy daleko od wszystkich projektów i bardzo starannie dobieramy klientów. Przyczyny przeczytane powyżej.
  2. Być może jest to bardziej opłacalna inna opcja. Możesz rozejrzeć się po firmie, dowiedzieć się, komu należy przypisać niektóre obowiązki CM i zatrudnić niedrogiego autora.
  3. A może w ogóle nie potrzebujesz content marketingu.

A może to ty niedawno powiedziałeś „15 sputów na miesiąc i tylko dwa artykuły ?! Co zapłacić„. Potem idziesz na giełdę. Tam jest taniej.

Artykuł jest ilustrowany scenami z filmu „Kin-Dza-Dza”.

Materiał przygotowała Katerina Eroshina,
były redaktor „Mad Seals”
.

Obejrzyj film: PONAD 30 LAT W BIZNESIE! Poznaj niezwykłą historię przedsiębiorcy Mariusza Trąbczyńskiego. (Grudzień 2019).

Loading...

Zostaw Swój Komentarz